Jak schudnąć do lata?

Najczęstsze pytanie w gabinecie dietetyka brzmi ? Nienaganna sylwetka jest marzeniem wielu z nas i o ile zimą jesteśmy w stanie ukryć figurę pod wieloma warstwami, to latem raczej trudno schować mankamenty. Trwa więc wyścig, dramatyczny wyścig z nieubłaganym czasem. Kawa na ławę- do lata został miesiąc. Czy jesteśmy w stanie schudnąć do lata? Jak schudnąć trwale?

Jako dietetyk jestem przeciwnikiem wszystkich zrywów noworocznych, wielkanocych, letnich, ślubnych i innych. W perspektywie czasu bardziej szkodzą, niż pomagają. Ludzie odchudzają się przez kilka tygodni, po czym powracają do pałaszowania ciasteczek i sprawiedliwość wraca. Niejednokrotnie z nawiązką i z efektem jo-jo. Gra nie jest warta świeczki, a wyrzeczenia może i sprawiają, że wyglądasz dobrze w sukience, ale jest to efekt krótkotrwały. Apeluję czytelniku- nie bądź krótkowzroczny. Pytanie, które zadałam w tytule wpisu jest pułapką. Jeśli zależy Ci na zdrowiu, dobym wyglądzie i lepszym samopoczuciu, to pytanie powinno brzmieć:

Jak zmienić nawyki do lata?

Wiosna i lato sprzyjają zmianom. Pojawiają sie nowalijki, świeże warzywa i owoce, a wysoka tempratura sprawia, że mamy mniejszą ochotę podjadać. Ten czas jest właśnie najlepszy do wprowadzania zmian w swoim żywieniu, a przede wszystkim w myśleniu o odżywianiu. Podejście „do lata”, czy „do sylwestra” jest podejściem błędnym, bo zdrowy styl życia to nie wyścig. „Od poniedziałku się odchudzam” działa doskonale przez pięć dni, bo nadchodzi weekend i przymykamy  wtedy oczy, żeby w poniedziałek znów je otworzyć. Co stracisz, to zyskasz z bonusem, nadrabiając kaloryczne zaległości w weekend. To jest syzyfowa praca. To nie działa.

Strategie zmiany nawyków

Jest wiele opcji walki ze swoimi przyzwyczajeniami. Obrana strategia zależy od tego, czy potrzebujemy zewnętrznej motywacji, ile wolnego czasu mamy i jak dużo nawyków do wypracowania. Strategie te obejmują:

  • Wprowadzenie modyfikacji do obecnego stylu życia. Z doświadczenia wiem, że drobne zmiany są istotnym krokiem w kierunku lepszej sylwetki. Jakie zmiany mam na myśli? Może to być zamiana samochodu na rower, włączenie do każdego posiłku warzyw, zamiana obfitych kolacji na warzywne zupy, wypijanie 2 litrów wody, chodzenie na siłownię, eliminacja słodyczy… Możliwości jest wiele, a każdy wie najlepiej jakie błędy popełnia i do czego ma największą słabość.
  • Catering dietetyczny. Jeśli wiesz już, że nie masz czasu na przygotowanie zdrowszych posiłków, a Twój grafik jest bardzo napięty, świetną opcją jest tzw. dieta pudełkowa. Nie musisz robić zakupów, ani myśleć o przygotowaniu posiłków, tylko zamawiasz dietę np. na 1600, czy 2000 kcal i chudniesz bez pokus. Jedynym minusem tego rozwiązania jest jego cena- koszt miesięcznego cateringu dla jednej osoby wynosi ok. 1200 zł.
  • Wizyta u dietetyka. Jeżeli dysponujesz czasem, ale brakuje Ci inspiracji, wiedzy i pomysłów na Twoją zmianę, wybierz się do dietetyka. Zwróć uwagę na kwalifikacje takiego specjalisty, opinie na stronach i doświadczenie. Dobry dietetyk dostarczy Ci narzędzi, które pomogą w walce ze zbędnymi kilogramami, a także nauczy podejścia do żywienia i zdrowych nawyków. Będzie także motywacją do przestrzegania jadłospisu- podczas kontroli w gabinecie dziwnie byłoby nie wykazywać postępów, prawda?
  • Wprowadzenie aktywności fizycznej. Żeby uzyskać deficyt kaloryczny, który pozwala na redukcję kilogramów, można albo mniej jeść, albo wydatkować energię w postaci ćwiczeń fizycznych. Ponieważ jest już ciepło, może to być jogging na powietrzu, jazda rowerem, czy szybkie spacery. Aktywność fizyczna bez diety daje znacznie wolniejsze rezultaty, natomiast działa korzystnie na układ sercowo- naczyniowy i wygląd sylwetki. Zawsze lepiej się ruszać, niż nie robić nic.

Jeśli coś robisz już w kierunku zmiany swojego wyglądu, ale nie masz jeszcze plażowej sylwetki, nie przejmuj się. Twoje ciało jest lepsze niż rok temu, a Tobie nie powinno się nigdzie spieszyć. Czas zrobi swoje, dlatego każdy zdrowszy wybór, który podejmujesz codziennie, zaprocentuje za miesiąc, za rok, czy za dziesięć lat.

Poradnik powstał przy wsparciu merytorycznym Eat Zone.

 

Dodaj komentarz