Zarządzanie Dietą #11: Jak zmniejszył mi się wzrost, czyli 10 faktów o mnie

10 faktów o mnie, bo dietetyk to też człowiek 🙂 Dlaczego wybrałam dietetykę? Co robię w wolnym czasie i do jakiego uzależnienia się przyznaję? No i dlaczego zmniejszył mi się wzrost? Zapraszam do wysłuchania odcinka!

Będzie mi bardzo miło, jak zostawisz komentarz!

Podcast Zarządzanie Dietą

Podcast Zarządzanie Dietą jest dla takich ludzi jak Ty – dla osób, które pracują na etacie, wychowują dzieci i generalnie próbują pogodzić zdrowe odżywianie i racjonalny tryb życia z ciągłą gonitwą. To kompromis między racjonalnym podejściem do diety, a innymi obowiązkami.

Będę opowiadać o różnych sposobach radzenia sobie z dietą, pomysłach i trickach dotyczących zdrowego odżywiania, a także omówię kilka ciekawych zagadnień związanych z dietetyką. Poruszę tematy okołodietetyczne, związane z żywieniem w chorobach, przekonywaniem rodziny do zdrowszego talerza, czy wreszcie strategicznym podejściem do odchudzania. 

Czy ten podcast jest dla Ciebie? Jasne, jeśli tak jak ja chcesz zjeść ciastko, mieć ciastki i nie przytyć od ciastków. To tak w skrócie. 

Gdzie mogę posłuchać podcastu? 

Zachęcam Cię do zajrzenia na mój kanał i posłuchania odcinka a także zostawienia komentarza pod podcastem. Bardzo mnie tym zmotywujesz i zachęcisz do działania. 

Jeśli wolisz czytać…

To przygotowałam dla Ciebie transkrypcję odcinka poniżej. Planuję zawsze wstawiać transkrypcję, bo wiem, że niektórych i tak nie przekonam do tej formy przekazu. Zatem jeśli wolisz czytać, usiądź wygodnie! 

Transkrypcja odcinka 11\Jak zmniejszył mi się wzrost, czyli 10 faktów o mnie

Jeśli jesteś tu pierwszy raz 

Witajcie w kolejnym odcinku podcastu Zarządzanie dietą. Osoby, które dopiero dołączyły powinny wiedzieć, że podcast ten kieruję dla ludzi, którzy chcieliby osiągnąć kompromis między codziennymi obowiązkami, a zdrowym odżywianiem i chciałyby raczej zrezygnować z podejścia zero jedynkowego. Jeżeli jednak słuchasz mnie już jakiś czas, to chciałam Ci serdecznie podziękować za wszystkie odsłuchania, których już nazbierało się całkiem sporo, jest to super motywujące. Również wiadomości, które mi podsyłacie z pytaniem o kolejny odcinek są bardzo pozytywnie stymulujące, także bardzo dziękuję i co przechodzimy już do odcinka. Tak wam opowiadam o tym, co należy jeść, jak należy jeść, jakie są stanowiska naukowe dotyczące spożywania określonych pokarmów, i trochę w tym wszystkim zapomniałam wam się bardziej przedstawić. Oczywiście jeżeli śledzicie mój fanpage, albo Instagram, albo czytacie artykuły na blogu to pewne fakty o mnie powinniście kojarzyć, natomiast chciałam przybliżyć wszystkim tym, którzy mnie nie znają, lub chcieli by bliżej poznać, 10 faktów o mnie, dlatego będzie troszeczkę nietypowo, będzie to troszeczkę lżejszy odcinek, dajcie znać koniecznie co o takiej formie myślicie. 

 

Fakt 1: dlaczego dietetyka?

Ale żeby już nie przedłużać, zaczniemy od pierwszego faktu, czyli- dlaczego dietetyka? Historia trochę wiąże się z moim dzieciństwem, ja od zawsze miałam problemy z akceptacją, dlatego że tłuszczyk zawsze kumulował mi się w brzuchu, a nie w biodrach jak u koleżanek, że ta figura była trochę bardziej jabłkiem niż gruszką.
Nigdy umówmy się nie byłam jakoś bardzo gruba, natomiast zaczęły się jakieś problemy z gromadzeniem tłuszczu w wieku nastoletnim, kiedy zaczęłam dojrzewać, i od zawsze jednak takie ciśnięcie na te diety, na odmawianie sobie wszystkiego gdzieś tam we mnie było, także been there, done that, doskonale to rozumiem, to jest jakby jeden powód, dla którego zdecydowałam się pójść na dietetykę, a drugi jest bardziej smutny, bo niestety zachorowałam, jeżeli śledzicie mój blog to wiecie dokładnie, znacie całą historię, jeśli nie, to zachęcam do odwiedzenia bloga, w zakładce lifestyle są moje historie, i tam jeden z pierwszych wpisów jest poświęcony właśnie całej historii mojej choroby. I wtedy zaczęłam się interesować wpływem diety na organizm, dosyć obsesyjnie wertować książki na ten temat, artykuły, i komponować sobie dietę przeciwzapalną, żeby wspomóc tamtejsze leczenie sterydowe i zwiększyć ten efekt przeciwzapalny. Tak to właśnie wyglądało, i co jest też śmieszne ja nie składałam papierów tylko na dietetykę bo interesowały mnie inne przedmioty, ja byłam w klasie o profilu hiszpańsko-geograficznym, więc musiałam sama jakby nadrobić biologię rozszerzoną, próbowałam też dostać się na finanse i rachunkowość, od dziecka miałam potrzebę rozwoju wielu zainteresowań z wielu obszarów, i akurat te finanse i rachunkowość tak mi podpasowaly, dostałam się tu i tu i miałam dylemat, ale finalnie wybrałam dietetykę, i mimo że tymczasowo nie pracuje w zawodzie, tylko rozwijam swój biznes online, nie żałuję, bo dało mi to ogromny wgląd w moje żywienie, myślę że też bardzo sobie pomogłam odpowiednią dietą mając stan osteoporozy posterydowej, a także właśnie w tej diecie przeciwzapalnej, a później mając problemy z masą ciała, bo mocno przytyłam, musiałam schudnąć, co na początku okazało się porażką, przytyłam jeszcze więcej, przerobiłam efekt jojo. W moim życiu był jeszcze taki epizod, że myślałam że robię za mało, studiowałam, pracowałam i próbowałam rozkręcić poradnię online, natomiast nadal czułam że to jest za mało i zaczęłam studiować kognitywistykę- przepiękny kierunek, w skrócie nauka o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu, o inteligencji, o sztucznej inteligencji, bardzo ciekawa. Wytrzymałam 2 lata, bo nadmiar obowiązków mnie po prostu przerósł, ale myślę, że kiedyś chętnie wróciłabym do takich studiów, może podyplomowych, jak będę mieć po prostu więcej czasu dla siebie. 
 

Fakt 2: Zmniejszył mi się wzrost

Okej, fakt nr 2, to też się wiąże z historią o której przed chwilą opowiadałam, kiedyś mój wzrost wynosił 1.67, teraz 1.59. I jak to się stało? Ponownie odsyłam do wpisu, w którym wszystko wyjaśniłam i tłumaczę tę mechanizmy, które sprawiły że jestem niższa, ale w skrócie: po ogromnych dawkach sterydów na chorobę autoimmunologiczną, złamał mi się kręgosłup, dlatego że sterydy mogą powodować osteoporozę, co wydarzyło się właśnie w moim przypadku, o czym nie miałam pojęcia, że tak się może stać i pewnego dnia poczułam ogromny ból- i wtedy właśnie zapadł mi się kręgosłup. Było to złamanie kompresyjne, czyli kręgi jakby zapadły się, później nie chodziłam, nikt nie wiedział co mi było, ponieważ nikt nie wpadł nawet na pomysł, że po kilku miesiącach sterydoterapii może złamać mi się kręgosłup. Nie wchodząc w szczegóły, po kilku miesiącach zaczęłam chodzić o balkoniku, odstawiłam sterydy i okazało się, że nie sięgam do szafek, do których zawsze sięgałam i wtedy właśnie okazało się, że przeżyłam złamanie kompresyjne kręgosłupa i straciłam gdzieś po drodze 8 cm. 
 

Fakt 3: Uwielbiam planować

No dobra, po tym smutnym akcencie czas na fakt nr 3, który brzmi : uwielbiam planować. Słuchajcie, ja mam dysk Google, na którym trzymam arkusze, w których planuje absolutnie różne rzeczy. Jeżeli słuchacie podcastów to wiecie, że planuje jadłospisy na cały tydzień, później planuje listy zakupów, w moim dysku mam jeszcze Excel z budżetem, w którym planujemy wydatki, oszczędności, jakieś prezenty, wydatki na żywność, generalnie wszystko, wpisujemy nasze przychody, mam formułkę, która odlicza od tego nasze wydatki i potem mniej więcej wiem ile mi zostaje i jak mogę się tym rozporządzić. Niestety prawda jest taka że bardzo ciężko mi idzie oszczędzanie, jestem osobą raczej rozrzutną, ale staram się to kontrolować posiadając taki arkusz. Oprócz tego mam Excel na wishlistę, czyli wpisuje sobie kategorię rzeczy, które chciałabym mieć, jak np. ubrania, rzeczy do domu, i kiedy mam taką potrzebę, że chcę coś kupić to nie kupuję, tylko wpsiuje właśnie na tę listę, i jak przychodzi odpowiedni czas czy jakieś dodatkowe fundusze, to staram się przemyśleć, czy ten zakup jest naprawdę potrzebny. Mam jeszcze Excela z rzeczami, które chciałabym zrobić przed śmiercią, czyli tzw. Bucket lista, tam właśnie wpisuję moje marzenia, które sukcesywnie sobie spełniam, realizuje. Taki lifehack jeszcze dla was, jeżeli macie takie listy, jeżeli też lubicie planować tak jak ja, to nie wykreślajcie tego na zawsze, tylko np. w swojej wishliście, mając taka listę to ja widzę, ile rzeczy udało mi się przez kilka lat kupić, ile ja rzeczy posiadam, co też zwiększa we mnie wdzięczność i pozwala mi docenić, ile rzeczy ja mam, ile już udało mi się kupić, i nie mam takiej palącej  potrzeby kupowania rzeczy, które będą mi zalegać, tylko podchodzę do tego bardziej refleksyjnie. Jeżeli chodzi o moje planowanie to dotyczy każdej sfery życia, planuje nie tylko posiłki, wydatki ale także co będziemy robić w weekend, gdzie musimy pojechać, co nie oznacza że jestem osobą niespontaniczną, zdarza mi się czasem zrobić coś nieplanowanego, natomiast takim już jestem control-freakiem i lubię wszystko zaplanować. 

Fakt nr 4: Gram na gitarze

I oczywiście nie jestem wirtuozem, muszę nawet powiedzieć że nie gram zbyt dobrze, gram od gimnazjum, głównie hobbystycznie, lubię też śpiewać, udało mi się nawet kiedyś założyć zespół i występować, nie jestem pewna czy chcielibyście usłyszeć te piosenki, ale jest to jakieś hobby, do którego zawsze wracam, bo granie na gitarze i wymyślanie swoich piosenek uspokaja mnie w jakiś sposób, kiedy mam właśnie natłok myśli, ja jestem osobą, która ciągle ma natłok myśli i pomysłów, to takie pół godziny z gitarą i śpiewem działa na mnie kojąco, takie mind fullness, moja medytacja. Planuję w tym roku (to też mam wpisane w celach na ten rok) nagrać moje piosenki, w zeszłym roku nagrałam, ale brakuje mi tam instrumentów i jakby więcej melodii, żeby tam coś się więcej zadziało oprócz gitary i mojego głosu, także projekt jest w trakcie, trzymajcie kciuki, ale to jest właśnie fakt nr 4 że gram na gitarze i bardzo to lubię.

Fakt 5: Jestem uzależniona od kawy, czekolady i … wina

 Kolejny fakt będzie przyznaniem się do winy, niestety nadszedł czas. Jestem absolutną kawoholiczką, czekoladoholiczką i winoholiczką. Naprawdę uwielbiam kawę, piję 3 kawy dziennie, ale to też wynika z tego, że mam niskie ciśnienie i bez kawy funkcjonuje mi się gorzej, poza tym już w odcinku czy kawa jest zdrowa udowodniłam, że tak naprawdę kawa nie ma negatywnego (w większości przypadków) wpływu na nasze zdrowie. Jeżeli chodzi o czekoladę, to kiedyś potrawiłam rzucić się i zjeść całą tabliczkę, dzisiaj jest to pasek gorzkiej czekolady z orzechami, czasami mlecznej, no ale faktem jest że ja to wliczam w bilans energetyczny, nie jadam więcej niż potrzebuje i jakby jest to pod kontrolą, ale uwielbiam czekoladę, a jeżeli chodzi o wino, to tak samo jak z czekoladą- jest to kieliszek, czasami 2 ale raczej staram się nie przekraczać tych ilości, które po prostu mogą mi zaburzyć mój system odżywiania. 
 

Fakt 6: Jestem fleksitarianką

A skoro jesteśmy już przy systemie odżywiania, no to kolejnym faktem jest to, że swój styl żywienia definiuje jako fleksitarianizm, czyli żeby życie miało smaczek- raz cieciorka, raz kurczaczek. Dlaczego tak się wydarzyło? Bo rok temu jeszcze jadłam burgery wołowe, które szczerze uwielbiałam, ale coś wydarzyło się w mojej mentalności, spotkałam wielu ludzi bardzo interesujących, z ciekawymi historiami, poglądami, zaczęłam się otwierać na ten model żywienia bardziej roślinny, i siłą rzeczy czuje, już pomijając względy etyczne czy to jakie mamy poglądy na temat hodowli zwierząt, to bardzo mi źle z tym, że nasza planeta za 50 lat może nie istnieć w takim kształcie jak dzisiaj, możemy nie mieć tylu zielonych terenów, już nie mamy wielu zielonych terenów i trochę mnie to przeraża, dlatego jako jednostka staram się ograniczyć swój ślad węglowy, zmniejszyć szkodliwość moich działań i z tego tytułu mięso wybieram raczej raz w tygodniu, jest to głównie kurczak, czasami ryby, w ogóle nie jadam wołowiny, wieprzowiny, jem dużo strączków, tofu, warzywa, owoce i jestem osobą, która nie będzie nikomu zaglądać do talerza i narzucać swojego systemu żywienia i mówić że jest to najlepszy system, ale dla mnie obecnie, na tym etapie życia, jest to najlepszy system żywienia, ponieważ nie jest też zero jedynkowy tylko łączy moje poglądy z preferencjami smakowymi, dlatego mi to po prostu odpowiada. 
 

Fakt 7: Mam ogromne poczucie humoru

Fakt nr 7: nie wiem czy zauważyliście, ale mam ogromne poczucie humoru. Może w tych odcinkach za dużo nie widać, bo staram się jednak mówić do rzeczy (mam nadzieję), ale generalnie wszystkie osoby, które mnie znają mogą potwierdzić, jestem pewna, że mam dosyć duże poczucie humoru i głównie śmieje się, to jest moje hobby szczególne- śmianie się ze wszystkiego, z siebie przede wszystkim, myślę że mam dość duży dystans do siebie no i często jestem głośna, raz że przez swoje żarty, drugi raz że ja taka po prostu jestem, jestem bardzo głośna i introwertycy mnie nienawidzą. Może przesadziłam że introwertycy mnie nienawidzą, ale mam przyjaciół introwertyków, mój narzeczony jest introwertykiem, natomiast rzeczywiście mogę trochę przytłaczać także sorry, wybaczcie. 

Fakt 8: Nienawidzę sprzątać 

Fakt nr 8 jest taki, że nienawidzę sprzątać, ale lubię porządek. I tak sobie wszystko super planuje, ale jakoś od kilku lat nie potrafię zaplanować tego, żeby sprzątać i ten porządek utrzymać, bo okej- sprzątamy raz w tygodniu, ale za kilka dni jest straszny bałagan. I proszę, pocieszcie mnie ze nie tylko ja tak mam i to jest absolutnie normalne. Co jeszcze jeżeli chodzi o sprzątanie, no to w pracy zawsze mam bałagan na biurku, ja naprawdę nie wiem jak to robię, ale potrzebuje kremu do rąk, zeszytów, długopisów, karteczek, trzech kubków, naprawdę tego potrzebuję, i mimo że pracuje mi się lepiej z czystym biurkiem, to jakoś nie potrafię tego porządku utrzymać, także jeśli macie jakieś patenty na to jak w końcu ogarnąć swoj bałagan w domu, na biurku, to bardzo chętnie ich wysłucham. 

Fakt 9: Uwielbiam panoramy

Kolejna rzecz- uwielbiam, wprost uwielbiam panoramy i jeżeli jestem gdzieś na wycieczce, to zawsze staram się znaleźć jakiś punkt widokowy, jakiś kościół, wzgórze, czy jakiś fajny bar z widokiem, nie wiem co w nich jest takiego niesamowitego, ale ja po prostu to kocham, i mój narzeczony wiedział o tym i oświadczył mi się na wzgórzu w Atenach z pięknym widokiem na Akropol, za co mu szczerze dziękuję że uwzględnił moją preferencję.

Fakt 10: Uwielbiam oglądać seriale

 I tym sposobem dotarliśmy do faktu nr 10, który brzmi: uwielbiam odmóżdżać się oglądając seriale. Jestem osobą aktywna zawodowo, fizycznie, robię coś ciągle gdzieś itd., natomiast fakt jest taki, że jestem prostym człowiekiem jeżeli chodzi o takie rozrywki, kocham usiąść sobie w fotelu i obejrzeć dobry serial i czy to jest Netflix, HBO Go nie ma znaczenia, serial po prostu musi być wciągający, kilka fajniejszych tytułów moim zdaniem to Breaking Bad, pierwsze sezony Walking Dead, dr. House, Czarnobyl, True Detective, jest ich naprawdę sporo, jak macie jeszcze jakieś fajne seriale do podrzucenia to też jestem wdzięczna za wszystkie polecajki, od siebie dodam że teraz oglądamy serial Outsider na podstawie powieści Stephena Kinga, którego też szczerze kocham i ma bardzo fajny klimat, taki wciągający, trochę podobny do True Detective ale bardziej mroczny,   także zachęcam. 

Dziękuję za Twój czas!

I to jest wszystko na dziś, dziękuję wam bardzo za poświęcenie czasu na dowiedzenie się czegoś o mnie. I teraz w ramach nagrody za to cierpienie zapraszam was na mojego bloga, i tam szukam nowych inspiracji do odcinków. Mam kilka oczywiście swoich pomysłów, ale chciałabym nagrać coś co wam ułatwi życie, także zbieram właśnie inspiracje przez następne 2 tygodnie do nowych odcinków, obiecuje uwzględnić te pomysły, które będą się powtarzać, i postaram się w ogóle uwzględnić wasze pomysły w planowaniu nowych odcinków. Teraz te odcinki będą pojawiać się troszeczkę częściej, bo jestem bardzo zmotywowana tymi wiadomościami, które od was dostaje i chcę iść za ciosem, a poza tym rozwijam właśnie również po godzinach swój blog, pojawi się sklep online, nie chcę jeszcze zapeszać kiedy, myślę że jakoś w połowie roku, dokładnej daty nie podam i zachęcam was do subskrypcji newslettera, który pojawił się właśnie na moim blogu, jako prezent jest darmowy jadłospis wegański do pobrania dla was, za zapis do newslettera, także zachęcam no i tyle, dziękuję wam bardzo i do następnego. 
Podziel się dobrem!
Share on Facebook
Facebook
Pin on Pinterest
Pinterest
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email

One Reply to “Zarządzanie Dietą #11: Jak zmniejszył mi się wzrost, czyli 10 faktów o mnie”

  1. Dziękuję za podcast!

Dodaj komentarz